40-letnim DAF-em na Rajd Dakar

Kamena Rally Team – polski zespół rajdowy – wystartuje historycznym DAF-em 3300 w przyszłorocznym Rajdzie Dakar Classic – najtrudniejszym rajdowym maratonie świata. W dniach 3-17 stycznia 2026 załoga w składzie Tomasz Białkowski (kierowca), Dariusz Baśkiewicz (nawigator) i Adam Grodzki (pomysłodawca projektu, pełniący rolę mechanika) i ich 40-letnia, legendarna ciężarówka, zmierzą się z liczącą ponad 7 tys. km trasą po bezdrożach Arabii Saudyjskiej. Partnerem technicznym tego ambitnego projektu jest ESA Trucks Polska, autoryzowany dealer marki DAF.

W poprzednich sezonach załoga Kamena Rally Team – Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz – z sukcesami startowała konstrukcjami typu UTV (Utility Terrain Vehicle) – lekkimi i szybkimi pojazdami terenowymi. Białkowski i Baśkiewicz mają na swoim koncie zarówno tytuły mistrzów Polski, Czech czy Węgier, jak i zwycięstwa w rundach Pucharu Świata FIA – najbardziej prestiżowej serii w tej dyscyplinie. W tym roku Kamena Rally Team przesiada się do rajdówki najcięższego kalibru – legendarnego DAF-a 3300. Pojadą nim w Rajdzie Dakar Classic – edycji zawodów dla załóg w pojazdach historycznych – z lat 1980-2005.Samochód, którym pojedzie polski tercet to symbol odwagi i inżynieryjnej fantazji. Jego historia jest nierozerwalnie związana z Janem de Rooyem, inicjatorem obecności marki DAF w Rajdzie Paryż-Dakar. Jako nastolatek de Rooy rywalizował w zawodach motocrossowych, a pod koniec lat 60. rozpoczął starty w rallycrossie, czyli widowiskowych wyścigach samochodowych organizowanych na torach o mieszanej – szutrowo-asfaltowej nawierzchni. Na bezdrożach Afryki zadebiutował w 1982 roku, docierając do mety już w pierwszym starcie. Od początku swojej przygody z Rajdem Paryż-Dakar de Rooy korzystał z ciężarówek marki DAF. Na początku był to niemal seryjny model, nieznacznie zmodyfikowany na potrzeby pustynnego maratonu. W kolejnych latach, już ze wsparciem fabryki, zespół Holendra przygotowywał coraz bardziej zaawansowane i konkurencyjne konstrukcje. Od 1984 roku eksperymentowano z pojazdami napędzanymi dwoma silnikami. Pierwszą był dwugłowy potwór, nazwany tak, ponieważ miał dwie… kabiny. W 1985 roku w trasę do Dakaru holenderska ekipa ruszyła DAF-em, o charakterystycznej konstrukcji – już z jedną kabiną i ściętym tyłem, dzięki czemu zyskał on przydomek „byk”. Rajdówka z kabiną modelu F3300 miała dwie jednostki napędowe o mocy 420 KM każda. Jeden silnik napędza oś przednią, a drugi tylną, co zapewnia niezrównane możliwości w trudnym terenie. Łączna moc pozwalała na rozwinięcie na pustyni nawet 200 km/h! Kolejny rozdział historii rajdowego DAF 3300 napiszą już Polacy. Załoga Kamena Rally Team pojedzie dokładnie tym egzemplarzem, którym czterdzieści lat temu Jan de Rooy, Thierry de Saulieu i Martinus Ketelaars zajęli drugie miejsce w rajdzie Paryż-Dakar. Samochód w 2023 roku został pieczołowicie odrestaurowany przez specjalistów zespołu de Rooy, który wygrywał już Rajd Dakar w kategorii ciężarówek. W 2024 roku ten „byk” podołał morderczej próbie dla maszyny i dowiózł holenderską załogę (Janus Van Kasteren Sr., Toine Verkooije, Herman Keijsers) do mety w Janbu.W przygotowaniu tak unikatowego pojazdu do ekstremalnych wyzwań zespół Kamena Rally Team wsparli specjaliści z ESA Trucks Polska – sieci autoryzowanych serwisów DAF, która jest partnerem technicznym tego niezwykle ambitnego przedsięwzięcia. W Arabii Saudyjskiej Polaków i DAF-a 3300 czeka trasa o długości ponad 7 tysięcy kilometrów, z czego aż 4,5 tys. km to łączny dystans odcinków specjalnych, czyli sekcji, które rajdowa załoga ma pokonać tak szybko jak to możliwe, zaliczając przy tym wymagane punkty nawigacyjne.